Najbardziej lubiła te chwile, kiedy w upalne dni, trzymajac sie za rece, chowali sie w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtansze papierosy i całował ja namietnie raz po razie, a Ona smiała sie bez zadnego konkretnego powodu. Nie było zadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wedrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi slimakami pod stopami oraz plac zabaw noca przy blasku ksiezyca.♥
Teraz wszystko sie zmienilo, mamy po 20 lat. Praca i pieniadze powoduja, ze zyje sie lzej, ale nie dostrzegamy juz tego naturalnego piekna, którego potrafilismy tworzyc razem. Wybieramy to co latwiejsze, co samo zakleja nam wypadajace dziury w mózgu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz